|
drugatwarz18.08.2011 Ewa ma już 17 miesięcy, jest śliczną, bardzo żywą i bystrą dziewczynką ;) To nasze prawdziwe szczęście... Ja powoli zaczynam wracać do pracy, Maciek otwiera swoje Centrum Coachingu! Wystarczyło podjąć ryzyko związane z wychowaniem dziecka, a tyle radości wpadło do naszego domu, że już nie mogę sobie przypomnieć jak to było Niego... Minęło sporo czasu od mojej ostatniej wizyty w górach, dlatego teraz przygotowuję się do podróży! :)(z oczywistych powodów nie będzie to wyjazd zbyt długi, ale na pewno pozwoli naładować baterie!!! ;)) Może kiedyś zdradzę córce tajemnicę "służbowych wyjazdów"... Może również ona pewnego dnia odnajdzie swoją drugą naturalną twarz... 2009-06-02 10:13:44 skomentuj (1) 02.08.2009 - podróż... 2 miesiące nieobecności, a teraz znów piszę!!! Siedzę teraz po podróży ze szklanką soku marchiowego i...dzielę się z Wami... W poprzednim tygodniu powtórzyłam "służbową podróż", zdecydowałam, że będę systematycznie jeździć w góry-znów cieszyłam się duchowym spokojem i przebywaniem w istocie piękna... Do czasu...Później był totalny szok i euforia...Po dość intensywnym dniu zdecydowanie osłabłam, prawdę powiedziawszy zasłabłam...Nie wiem nawet kiedy...obudziłam się w szpitalu, dowiedziałam się co i jak(kto mnie przywiózł, jaki jest mój .....NAAAAAAASZ stan zdrowia!!!!!:) 02.08.2009 r Okazało się, że jestem w drugim miesiącu ciąży!!!!!!!!! Wieści o dziecku dotarły do mnie w tak ukochanym przeze mnie miejscu!!! Ja to mam szczęście ;) Postanowiłam poczekać z dzieleniem się tą radosną wiadomością... Maćka jeszcze nie ma...Zaraz zrobię uroczystą kolację, włożę jakieś elganckie ciuszki i...Zacznę kolejny piękny rozdział życia ;) 2009-05-31 22:20:39 skomentuj (3) Wróciłam!!! Nie ma to jak zasłużony odpoczynek:) Drogie samotny wypad, to jest to, co kociaki lubią najbardziej :> Pogoda była świetna, widoki zapierające dech w piersiach, skręciłam kostkę chodząc po do Dolinie Roztoki, ale już wszystko wporządku (tylko troszkę kućtykam:P) Panowie górscy dżentelmeni :D aj, takiego mieć przy boku- żyć nie umierać!!! ;) Mam do nich numery telefonów("jak znów do nas przyjedziesz, to zapraszamy na warzonkę" ;) Teraz mam mnóstwo energii, trzeba ją jakoś pożytecznie wykorzystać...Maciek się stęsknił...:> Może będą z tego dziec???i!!! :D buźkam Was kochani i nie martwcie się deszczem ;) 2009-05-29 11:05:49 skomentuj (5) a odpocznę sobie... Zarezerwowałam bilet i jadę!!! Do Zakopanego odpocząć- zawsze kochałam góry, dobrze, że mam do nich tak blisko... Nie idę jutro do pracy, a niech się martwią...o ile będą. Maciek- myśli,że to podróż służbowa... bywajcie... 2009-05-24 18:38:34 skomentuj (9) ach, te baby... widziałam się wczoraj z Magdą i Asią i co?!!! Magda jest w ciąży(to już czwarte dziecko) prawie jak fabryka- dlaczego ja się wciąż z nią spotykam? wciąż tylko gada o tych dzieciakach, a tu ząbek nowy, a tu kolamnko zbite, a to jakieś śmieszne zdanie wypowiedziane, a tu dobre oceny wpadają;/ wrrrr.....rzygać się chce słuchając tych głupich opowieści! A Asia...Asia wciąż zmienia kochanków, po co ona jest z tym Pawłem skoro wciąż znajduje sobie kogoś na boku. Czy nie lepiej się rozwieść? Nie,- tak weselej, bezpieczniej na utrzymaniu męża i zakochanym frajerem przy boku niż bez niego i bez tego drugiego. Bo pamiętaj, że kobieta w naszym wieku bez męża wcale nie pociąga młodszych, gdyż stwarza niebezpieczeństwo zbytniego przywiązania... a ja- ja statyczna, w papierach, w sumie Maćka wciąż nie ma, jak nie terapie, to jakieś warsztaty,jak nie warsztaty,to szkolenia...Czy ja na pewno jestem szczęśliwa????????? 2009-05-22 17:10:46 skomentuj (6) dziwny sen przyśniła mi się dziś ogromna, piękna sala balowa, a na niej bardzo dużo ludzi. Wszyscy stali, rozmawiali i rozglądali się, a ja znalazłam schody, wysokie i szerokie schody...Zaczęłam po nich wchodzić, a schody robiły się coraz bardziej kręte, węższe i zaczęły się ruszać na do przodu, tyłu i na boki. Ze wszystkich sił próbowałam się na nich utrzymać,wszyscy z dołu wpatrzeni byli w moje starania...Jakoś udało mi się wejść na górę, było tam pełno luster i ciekawych, pięknie przyzdobionych drzwi....Nagle pojawił się ktoś w ciemnym garniturze i czarnej masce, zaczął wskazywać jedne z nich. Nic nie mówił. Czułam się bardzo dziwnie w jego towarzystwie. Chciałam otworzyć te drzwi i chciałam by był wtedy przy mnie...Drzwi jednak nie otworzyłam,bo zadzwonił mój budzik. Bardzo dziwnie się czuję po tym śnie, jest 14, a ja wciąż go pamiętam i łapię się na tym,że o nim myślę. Bardzo rzadko miewam sny i nigdy nie sprawdzam co oznaczają dane elementy w nich występujące, ale tym razem chyba zrobię wyjątek... 2009-05-19 14:16:32 skomentuj (2) plotki ciotki, czyli NOS W SWÓJ SOS!!! Koniec tygodnia roboczego... Już dawno chcieliśmy wyjechać na wieś, na łono natury...Do ciotki Stasi...(Maćka strona, najmłodsza siostra babci od strony taty).Wszystko było cudowne-poza pogodą, do obiadu...A potem się zaczęło..."Ile Ty masz lat kochaniutka? Jak Ty dobrze przy nim wyglądasz- na ślubie taka chudzinka, a teraz proszę..."(nóż w kieszeni dał o sobie znać-dla Waszej wiadomości mam 36lat, 170cm i 56kg)."A dzieci, to wy w ogóle planujecie? Teraz młodzi nic, tylko pieniądz się liczy...A gdzie rodzina, gdzie wartości, tradycje ..."(łza się w oku kręciła,ale jednocześnie wzbierała złość)"Wszystkie Maćka siostry już dawno dzieci mają, a wy na co czekacie..." I jak tu spokojnie ciotuni wytłumaczyć, że dziecko to nie zabawka, że wychowanie to niełatwa sprawa?!!! Że do wszystkiego trzeba dojrzeć!!! A może ja nie chciałam mieć dzieci na początku kariery zawodowej?!A może my nie możemy mieć dzieci?!Może w życiu ważniejsza jest dla mnie miłość Maćka, chęć rozwoju, podróżowania, robienia rzeczy, na które przy dziecku nie można sobie pozwolić??!! Stare miągwy!!! Nie będę się ich przekonywać kolejny raz... Burknęłam, że Marysia, Janek, Karol i Staś- mówią tak,że nikt ich nie rozumie, Renatka klnie jak szewc, a Kasia jest rozpuszczonym bachorem, i niech się ciocie zastanowią czy na pewno takie wczesne rodzicielstwo było dobrym pomysłem!!! Teraz po ciepłej kąpieli i rozmowie z Mackiem jest mi lżej...Ale następnym razem wybiorę hotel, a nie rodzinne mrowisko! 2009-05-16 23:11:44 skomentuj (4) |
|